10 rzeczy, o których musisz pomyśleć tworząc listę 10 rzeczy

kategoria: Pierwszy milion autor:

Poniższe pytania mogą przydać się tym, którzy chcieliby tworzyć listy NAJ, TOP i MUST HAVE, czyli popularne wpisy generujące sporo odsłon. Tylko, czy jeśli potrzebują takich wskazówek, to naprawdę powinni to robić?

 

1. Na czym się znam?

Jeśli nie potrafisz sobie odpowiedzieć na to jedno proste pytanie odpuść sobie – wszystko, co zrobisz będzie najprawdopodobniej słabe i wymuszone, a najwyżej mechaniczne i odtwórcze. Twórz coś na czym się znasz, albo masz chęć i predyspozycje poznać. Nie myśl jak stworzyć listę 15 najpiękniejszych przystanków w stolicy, jeśli nie jeździsz komunikacją miejską i mieszkasz w Rzeszowie. Nie licz, że wszystko znajdziesz w internecie, przemielisz, obrobisz i wyplujesz jakieś odtwórcze dyrdymały. To nie szkolny referat, tu musisz dać coś z siebie, jeśli chcesz liczyć na zainteresowanie. Musisz się po prostu na czymś znać.

2. O czym się mówi?

Nie traktuj tego pytania zbyt dosłownie. Nie chodzi bowiem o to żeby strzelać wyłącznie w aktualne trendy, chwilowe mody czy popularne tematy. Najpopularniejsze wpisy to te ponadczasowe, do których można wracać za tydzień, miesiąc czy rok. Pisz z pasją, o tym na czym się znasz, twórz wartościowe treści. Miej jednak świadomość tego o czym się aktualnie mówi i pisze, zwróć uwagę w jaki sposób. Być może podchwycisz coś co przyciągnie szersze grono czytelników, może do wpisu 33 najpiękniejsze rasy kotów warto dodać jakiegoś zwariowanego kota z YouTuba, popularnego mema czy kreskówki. Bądź kreatywny, nie bój się odważnych połączeń i zaskakujących elementów.

3. Jak wybrać temat?

Wiesz na czym się znasz, o czym się ostatnio mówi, stoisz przed wyborem tematu. Pojawia Ci się w głowie kilka pomysłów. Nie spieprz tego, nie daj im ulecieć – zapisuj każdy z nich. To co wydaje Ci się głupie, absurdalne lub niezbyt interesujące, przy odrobicie szlifu, może być prawdziwą perełką. Nie ośmieszysz się przecież przed sobą zapisując na kartce kilka zdań więcej. Nawet jeśli temat wydaje Ci się głupi, w połączeniu z innym może okazać się strzałem w dziesiątkę. Spójrz na listę tematów i pomyśl czy jesteś w stanie, bez większego przygotowania napisać do niego 5-6 punktów. Jeśli nie odpuść sobie, krótsze zestawienia niż 5 nie mają sensu.

 

Nawet jeśli temat wydaje Ci się głupi, w połączeniu z innym może okazać się strzałem w dziesiątkę.

4. Czy ktoś mnie ubiegł?

Masz już temat, czas spojrzeć prawdzie w oczy – ktoś już pewnie o tym pisał. Niestety, w dzisiejszych czasach prawie niemożliwością jest napisanie lub stworzenie czegoś w 100% oryginalnego. Wszystko już było, wszystko już widziałeś, tylko w innej formie, oprawie czy języku. Nie przejmuj się. Oceń na chłodno tematy bliźniacze do Twojego i te do niego podobne. Tak chciałeś o tym napisać? Lista zawiera to, co sam wymyśliłeś? Jeśli tak odpuść sobie. Powielanie treści nie przysporzy Ci czytelników, u już na pewno nie na długo. Niech Cię nie kusi tłumaczenie zagranicznych artykułów i wpisów, inni też znają języki i z pewnością znajdzie się ktoś, kto wytknie czy plagiat lub choćby solidną dawkę inspiracji. Wtedy już jesteś spalony, przylgnie do Ciebie łatka kopisty i długo się jej nie pozbędziesz. Jeśli chcesz ugryźć temat od innej strony, masz inne zdanie lub nowsze dane – śmiało, podejmij wyzwanie.

5. Kogo to zainteresuje?

Istotną kwestią jest to dla kogo chcesz tą listę tworzyć i po co. Czy ma być to wpis humorystyczny, fachowy czy poradnikowy. Wyobraź sobie osobą lub grupę osób, do których chcesz trafić. Wyobraź sobie wesołego grubaska w kolorowym t-shircie zaśmiewającego się z twojego wpisu, lub chudego kujona w okularach robiącego notatki. Pomyśl jak powinieneś pisać, by do nich trafić – by grubaskowi ze śmiechu podskakiwały boczki, a chudzielcowi z zachwytu zaparowały binokle. Masz oczywiście swój styl pisania (nie masz? wyrób go sobie!) i nie namawiam Cię, by go diametralnie zmieniać, ale nie zanudź pierwszego, ani nie rozczaruj drugiego. Pamiętaj, że nie piszesz dla siebie, robisz listę, to rób ją dla kogoś konkretnego.

 

Zapisuj najbardziej absurdalne pomysły, nie waż się ich oceniać, przyjdzie na to pora.

6. Po co mi burza mózgów?

Wyłącz komputer. Mówię serio. Oczywiście dotyczy to też innych świecących urządzeń. Weź do ręki kartkę i długopis i daj upust swojej fantazji. Daj sobie 15 minut na napisanie 30 punktów Twojej listy. Niemożliwe? Ależ skąd! Pisz co Ci ślina na język przynosi, zapisuj najbardziej absurdalne pomysły, nie waż się ich oceniać, przyjdzie na to pora, nie masz zresztą na to teraz czasu – masz 30 sekund na jeden punkt. Trudne? Cholernie, ale zobaczysz, że jeśli uwolnisz się trochę od standardowego myślenia, efekty Cię zaskoczą. Robisz listę największych mówców wszechświata? Wspomnij swoją teściową przy niedzielnym obiedzie. Chcesz stworzyć zestawienie najpotrzebniejszych rzeczy na bezludnej wyspie? Zapisz maszynę do invitro. Teściowa ostatecznie może Ci przypomnieć o surowych mowach Margaret Thatcher, a maszyna do invitro… po cholerę Ci, jeśli jesteś facetem?

7. Gdzie szukać materiałów?

OK, puściłeś wodze wyobraźni, czas zarzucić sieci w sieci. Nie czarujmy się, większość twórców nie siedzi godzinami w bibliotece szukając materiałów do swojej TOP listy. Zdarza mi się tam zajrzeć, ale głównym miejscem poszukiwań materiałów jest oczywiście internet. Przeszukuję fora tematyczne, czytam blogi i strony z recenzjami. Omijam szerokim łukiem podobne zestawienia, żeby się nie sugerować i inspirować. Część z nich widziałem na etapie wyboru tematu, ale staram się o nich zapomnieć. Zapisuję je sobie i zerkam na sam koniec, bo jestem ciekawy czy zrobiłem to lepiej. Wszystko zależy oczywiście od tematu: jeśli piszesz o koniach, przejdź się na targi jeździeckie; chcesz zrobić zestawienie hoteli, poproś znajomych o recenzję miejsc w których nocowali. Czytaj, pytaj, rozmawiaj i wyciągaj wnioski.

Część z nich jest kiepska, wiesz o tym, ale oszukujesz się, że się prześlizgną, byle było więcej.

8. Czy muszę dokonać selekcji?

Tak. Powinienem w ten sposób zakończyć odpowiedź, ale się ulituję. To, że stworzyłeś 48 najfajniejszych filmów o buldożkach francuskich, to nie znaczy, że powinieneś je wszystkie publikować. Część z nich jest kiepska, wiesz o tym, ale oszukujesz się, że się prześlizgną, byle było więcej. Błąd. Zrób listę 5 czy 8 filmów, to będzie szansa, że ktoś to w ogóle obejrzy. Nie zadowalaj się bylejakością, nie idź na ilość, dbaj o content, bo rozpieprzysz swój pomysł i zostają same mydliny, których nikt nie będzie chciał przeczytać czy obejrzeć.

9. Jak promować wpis w sieci?

Metod jest wiele i wyznacznikiem sukcesu może być korzystanie z wielu sposobów na raz. Podstawa to Facebook. Amen. Masz konto prywatne, 300-500 znajomych – udostępnij wpis, zaproś do dyskusji, wybranym znajomym wyślij linka w prywatnej wiadomości, pokaż, że coś tworzysz, zachęcaj do udostępnień i polubień – Ci ludzie też mają tyle samo znajomych, przez co kilkukrotnie powiększasz swój zasięg. Olej pozycjonowanie, dobry content sam się ustawi w czubie Googla, słaby i niechwytliwy zginie marnie, choćbyś wkładał setki złotych tygodniowo. Udzielaj się na forach, dawaj linka w podpisie, jeśli pasuje do tematu wklej go w poście. Ale nie spamuj, szybko zostanie to wykryte i poniesiesz bolesne konsekwencje. Możesz wyjść poza internet – oplakatuj słupy ogłoszeniowe, porozrzucaj w klubach ulotki. Pomyśl, gdzie przebywa Twój czytelnik i udaj się tam do siego ze swoim wpisem. Zrobię kiedyś o tym osobny artykuł, żeby szerzej na ten temat napisać.

10. Skąd to wszystko wiesz?

Dużo czytam, zapamiętuję.

Ostatnie wpisy z Pierwszy milion

Idź na Górę
Przejdź do paska narzędzi