Kilka faktów, które popsują Ci urok Broadway’u

kategoria: Trochę kultury autor:

Wiedzieliście, że Broadway to nie teatr, ale zespół kilkudziesięciu teatrów przy ulicy Broadway w Nowym Yorku? Czy ja jestem takim ignorantem, czy Wy też jesteście zaskoczeni?

Spektakl wystawiany na Broadway’u, teatr na Broadway’u, broadway’owska sztuka… może być wszędzie. Można przebierać spośród szerokiego grona teatrów od tych przewidzianych na 500 miejsc (wymagane minimum), do kolosów z blisko dwutysięczną widownią. Przy okazji: widownia nie jest taką elitą w smokingach i futrach z norek, jak się ją przedstawia, ponad 60% widowni stanowią turyści. Nic dziwnego, gdyż teatry oferują zniżki studenckie, loterię biletową i jednodniowe wyprzedaże, a nawet wejściówki na miejsca stojące…
Mimo sięgania do kieszeni klasy średniej, łup pozostaje wysoki, średnia cena biletu wynosi ponad 100 dolarów. Już pobieżne kalkulacje, znając liczbę widzów w sezonie, wynoszącą 13 milionów, oraz cenę biletu, pokazują kwotę porównywalną z budżetem małego państwa, jak Seszeli lub dużego, na przykład Grendlandii. W ostatnich latach obserwuje się blisko 7 procentowy przyrost i widowni i przychodów. Niezła inwestycja prawda?

Reszta to drobnica, biedaki, których stać tylko na jeden lub dwa teatry.

Myślisz, że właściciel teatru to elegancki, nieco ekscentryczny pan, z podkręcanym wąsem i cylindrem na głowie? Poznajcie Pana Shubert Organization, Pana Nederlander Organization, i Panią Jujamcyn, do których należy blisko 40 teatrów. Reszta to drobnica, biedaki, których stać tylko na jeden lub dwa teatry. No i jeszcze organizacje non-profit, stowarzyszone w League of Resident Theatres. Tak są 2 konkurencyjne federacje, jedna zyskami się przechwala, druga maskuje. Do tego dwie niższe ligi, Off-Broadway – profesjonaliści, którzy mieszczą mniej niż 500 osób i Off-off-Broadway – świrnięci performerzy, wystawiający sztuki awangardowe i nowatorskie. Co oznacza blisko setkę teatrów i teatrzyków przy jednej ulicy. Oczywiście jak to w lidze bywa, zdarzają się awanse, wtedy sztuka off lub off-off zostaje wystawiona na głównej scenie. Znaczy się, jednej z głównych scen.

Blisko setka teatrów i teatrzyków przy jednej ulicy.

Strona Broadway Leauge, teatry non stop się zrzeszają w jakiejś sprawie, tworzą gildie i związki, wita nas hasłem „The official website of the Broadway theatre industry”. Amerykanie, to samo mówiłem przy okazji ich kina, traktują teatr jak przemysł, komercyjne przedsięwzięcie, mające na celu maksymalizowanie zysku. Nic w tym dziwnego, ściągają na deski swoich teatrów gwiazdy filmowe i serialowe. Zapraszają do współpracy światowej sławy orkiestry, rozchwytywanych scenografów i najlepszych oświetleniowców. Budżet jednego przedstawiania może wynieść nawet 1,3 miliona dolarów… tygodniowo. Tyle kosztuje Disneya wystawienie SpiderMan w jeden weekend.

Zarobki też są niezłe, nasi dobrzy znajomi na „Królu Lwie” zarobili już ponad 100 zielonych baniek. Jak to możliwie? Ano choćby dla tego, że Broadway może przyjechać do Ciebie. Mieszkach w Kalifornii, Waszyngtonie, Japonii czy Hiszpanii? Nie ma problemu, przyjedziemy do Ciebie, obejrzysz broadway’owską sztukę. Chyba, nie przeszkadza Ci, że nie wiesz, który z kilku zespołów aktorskich trafisz? Największe przedstawienia ruszają w kilka tras naraz, podobnych do tras koncertowych, z tą różnicą, że jeśli w danym miejscu sprzedaż biletów nie spada, zostają tam nawet kilka miesięcy. W ogóle spektakle nie mają terminów zakończenia, granę są tak długo, dopóki znajdą się chętni, żeby za nie zapłacić. „Upiór w operze” wystawiany był już ponad 11 tysięcy razy.

Chcemy by Broadway błyszczał!

Magia Broadway’u prysła? Nie sądzę. Nawet totalna komercjalizacja przemysłu teatralnego, masowość i różne jakościowo ligi, nie przyćmią blasku i prestiżu, w jaki każe nam wierzyć jego przyjaciel amerykańskie kino i jego młodsza siostra telewizja. Chcemy by Broadway błyszczał, niech więc błyszczy!

Ostatnie wpisy z Trochę kultury

Śmierdzący dekoratorzy

Jakim trzeba być troglodytą, żeby iść do parku zachwycać się zielenią, robić dziesiątki foci

Usłyszysz pieśń z morza

Podjąłem się recenzji pewnej animacji skierowanej do dzieci tylko z jednego powodu: traktuje dzieci
Idź na Górę
Przejdź do paska narzędzi