Tag archive

film

Usłyszysz pieśń z morza

kategoria: Trochę kultury autor:

Podjąłem się recenzji pewnej animacji skierowanej do dzieci tylko z jednego powodu: traktuje dzieci poważnie, w rozsądny sposób przedstawia im dorosły, odpowiedzialny świat. To nie bajka, to film animowany: „Pieśń z morza” albo jak kto woli w cudownym, oficjalnym tłumaczeniu „Sekrety morza”.

Melodia piosenki śpiewanej przez matkę, będąca tłem całego filmu to znana przyśpiewka „Jo-Ho” znana choćby z filmu „Piraci z Karaibów: Na krańcu świata”. Z tą różnicą, że przygody obdartusów i pijusów, spod czarnej bandery, odbywa para dzieci, rodzeństwo osierocone wcześnie przez matkę. Są tu wróżki, czary, klątwy i magia, ale niech Was to nie zmyli – pod tym przyjaznym dla dzieci płaszczykiem kryją się prawdzie dorosłe problemy.

Czytaj dalej

Peany na cześć Black Mirror

kategoria: Trochę kultury autor:

Domorosła recenzja pierwszego sezonu serialu Black Mirror. Sporo jest w nim nawiązań do Matrixa, jak sprowadzenie ludzi, bo funkcji… ups, spoilery mi się wkradają.

Muszę przyznać, wyda się to oczywiście przesadzone, że jeszcze czegoś takiego w życiu nie oglądałem. Widz szybko znajduje analogię z pozoru abstrakcyjnego życia, ludzi ubranych w lekko futurystyczne wdzianko, do naszego. Kawałek po kawałku prawda zaczyna do niego docierać celując w najsłabsze punkty. Zachodzi od tyłu i brutalnym strzałem wali prosto w twarz. Tak wygląda współczesne życie. Nasze życie. Serial pokazuje upodlenie naszej cywilizacji. Żyjemy tylko po to, by konsumować i tą konsumpcję napędzać. Poczujecie się obnażeni, stado golasów na ławie oskarżonych, opuszczające głowę cicho przytakuje. Czytaj dalej

Amerykanów pomysł na kino

kategoria: Trochę kultury autor:

Amerykanie robią kino ze zlepków fragmentów filmów, które się widzom spodobały. Wyszukują je, analizują i sklecają w jedną całość.

Jeśli więc chcą, żeby para się pocałowała, szukają najlepszych scen pocałunków w filmach, które powstały do tej pory i odtwarzają tą scenę w swoim. Wybierając samochód analizują wszystkie filmy, gdzie auto odgrywało ważną rolę i kropka w kropkę wstawiają go do swojego filmu Czasem tylko zmieniają nieistotne detale. Wszystkie słowa, dykcja, gestykulacja; każda mina, sukienka, uliczka, cały klimat, są rekonstruowane z kasowych przebojów, z takich, które przyniosły zysk, rozgłos i pochlebne opinie, w tej kolejności, a najlepiej wszystko naraz. I to się w Ameryce sprzedaje, a jeśli sprzedaje się w Ameryce, to sprzedaje się i na zachodzie Europy, a za krótką chwilę u nas. Kochamy Amerykanów, podświadomie, ale ich kochamy. Niektórzy wprost, za iluzję wolność i swobody, inni pośrednio za muzykę, żarcie i gadżety, którymi się otaczamy. Kochamy USA.

Czytaj dalej

Idź na Górę
Przejdź do paska narzędzi